herb Lipiany

Oficjalny serwis Urzędu Miejskiego

  • Pic 1
  • Pic 5
  • Pic 2
  • Pic 6
  • Pic 3
  • Pic 7
  • Pic 4
  • Pic 8
  • Pic 9
  • Pic 10
  • Pic 11
  • Pic 12
  • Pic 13
  • Pic 14
Dziś jest środa 20 marca 2019, dziś są imieniny: Eufemii i Klaudii

foto galeria

OPS

Służba Zdrowia

Zespół Szkół w Lipianach

Przedszkole Miejskie

Puls Powiatu

Radio Plus Lipiany

O lipiańskim prawie picia

dodano: 2012-05-04 10:09:35

Spośród rzemieślników lipiańskich rozgłos uzyskali piwowarzy i wykształcone tam oryginalne, owiane legendami prawo trunkowe. Właściciele browarów posiadali prawo warzyć piwo nie tylko dla własnego użytku, lecz także na rynek. Ci jednak piwowarzy mieli obowiązek przedstawiać radzie miejskiej do degustacji dzban piwa z każdego nowego zacieru. Jeśli piwo okazało się dobre, piwowar miał odtąd prawo wywieszać na swoim budynku znaki piwowarskie jak dzbanek czy warkocz, tym samym mając prawo sprzedawania piwa.

Podczas prób badano zawartość cukru i smak piwa. Pierwsza próba polegała na tym, że rajcowie w skórzanych spodniach siadali na ławie, którą uprzednio polano piwem. Rajcowie jak głosi pewna tradycja siedząc na ławie wypijali beczkę piwa, markując smak piwa, gdyż nie znany był jeszcze wynik próby cukru. Wynik obu prób bowiem powinien być jednakowy. Rajcowie siedząc wygodnie obok siebie "wcierali" spodnie w mokrą od piwa ławę, potem wstawali z ławy równocześnie i jeśli ława podnosiła się wraz z nimi nad podłogą - próba zawartości cukru była udana.

Druga próba, próba smaku piwa polegała na tym, że rajcowie wraz z burmistrzem opróżniali dzban piwa. Nadpijał dzban burmistrz poczem pili kolejne według wieku rajcowie. W najgorszej sytuacji był oczywiście najmłodszy rajca, któremu nierzadko pozostawało do wypicia smutna resztka na dnie.

W roku 1479 najmłodszym był Piotr Wadephul. Zdarzyło się, że pokłócił się on ze swym sąsiadem. O ile przedtem obaj w radzie popierali się, to teraz skłóceni, lżyli się przy każdej okazji. Ponieważ Piotr miał lepszy dar wymowy, wygrywał on słowne pojedynki. Silniejszy był też od przeciwnika w piciu.

Kiedyś po kolejnej zwadzie postanowił się zemścić na Piotrze wykorzystując swą sprzyjającą pozycją przy próbach piwa jako przedostatni. Otóż w czasie próby piwa pociągnął tak duży łyk, że Piotrowi nic nie zostało. Powtarzał to przy próbach następnych, odtąd Piotrowi rzadko pozostawała nędzna resztka piwa na dnie.

Piotr nie myślał dalej znosić tego traktowania i poskarżył się burmistrzowi. Nie odniosło to pozytywnego dla niego skutku. Wtedy zagroził że odwoła się do margrabiego władcy Nowej Marchii. Zresztą ten obyczaj z dzbanem przy próbie smaku wydawał się i innym rajcom niebezpieczny. Mogło się przecież zdarzyć - rozumowali młodsi rajcowie, że burmistrz i starsi rajcowie silniej pociągną i im nic nie zostanie w dzbanie. Starsi rajcowie musieli się ugiąć. Na najbliższym posiedzeniu rady postanowiono wysłać delegację do pana ziemi, który zatrzymał się na zamku swym w Kaliszu Pomorskim.

Książę przyjął delegację gościnnie a gdy następnego dnia wracała do Lipian, wręczył jej zapieczętowane pismo adresowane do rady miejskiej. Po ich powrocie szybko zebrała się rada by pismo odczytać. Było ono bardzo krótkie i tajemnicze. Brzmiało ono:

Qui bibit ex negas,
ex frischibus incipit ille.

Zdumieni i zawiedzeni patrzyli rajcowie po sobie nie wiedząc co miał ów dwuwiersz oznaczać. Nie znali zresztą łaciny. Wezwano przeto znawcę łaciny, prawdopodobnie miejscowego nauczyciela, który po zapoznaniu się z pismem tak je przetłumaczył:

Kto wypije ostatki (fusy)
zaczyna świeże pić.

Teraz już wszyscy zrozumieli ten iście "salomonowy wyrok". Postanowiono niezwłocznie przeprowadzić próbę smaku piwa by wypraktykować to rozstrzygnięcie. Na koszt miasta przyniesiono dzban szumiącego piwa. Burmistrz pociągnął silny łyk z dzbanka poczem zgodnie z utartym zwyczajem rajcowie pili kolejne. Kiedy Piotr Wadephul otrzymał dzbanek wypił tym razem bez narzekania "ex negas" (fusy) i nachylił dzbanek by nalano "ex frischibus" (świeżego).

Od tego czasu Piotra witano powiedzeniem "Qui bibit ex negas, ex frischibus incipit ille", lipiańskie prawo picia zostało wprowadzone w innych miasteczkach Nowej Marchii, a Lipiany zdobyły sławę.

W późniejszych czasach rozszerzono to prawo, że przy uroczystych urzędowych spotkaniach w karczmie, przedostatni musieli płacić za nową kolejkę.

Oczywiście trudno udowodnić prawdziwość wszystkich podanych szczegółów. Tym bardziej, że istniała inna wersja opisująca okoliczności wprowadzenia piwa trunkowego. Wg niej Piotr Wadephul długie lata z iście chrześcijańską cierpliwością przyglądał się podczas prób, jak dzban krąży wokół by dotrzeć do niego i dno swe mu pokazać. Wstydząc się picia ostatnich łyków pokłócił się wreszcie z kolegami z rady.

Nie znalazł sprawiedliwości u burmistrza, rajcowie zaś tym bardziej teraz okazywali w czasie prób swą niekłamaną radość powodu trosk Piotra. Gdy pewnego wieczora pragnienie mu szczególnie dokuczało i znów został tak potraktowany, doprowadził do tego, że dzban spadł z dębowego stołu i rozleciał się w tysiące kawałków. Piotr pokazał wszystkim plecy i bez pożegnania z hałasem wyskoczył na ulicę. W domu nie spoczął dopóki nie opisał na dziesięciu stronach swych zarzutów przeciwko radzie. Tejże jeszcze nocy wysłał to pismo przez posłańca do margrabiego Waldemara będącego wówczas w Kaliszu Pomorskim. Bardzo podobno przejęty losem Piotra i nieobywatelskim postępowaniem rady miejskiej Lipian ze swym kolegą, Waldemar wydał następujące zarządzenie w języku łacińskim:

"Ja Waldemar, z Bożej łaski książę Nowej Marchii, podajemy wszem do wiadomości nasz rozkaz."

Otrzymawszy skargi wniesione przez poddanego naszego miasta Lipian Piotra Wadephula, którego radni do picia ostatniej kropli piwa z dzbana zmuszają, rozkazujemy z całą powagą każdemu burmistrzowi miasta, by w przyszłości tego postępowania unikał. Przyznajemy wszystkim mieszkańcom Lipian, a także i obcym prawo dowolnego picia i to: ten kto wypije ostatnią krople piwa, prawo ma do rozpoczęcia nowej beczki. Kto zaś naszego rozporządzenia nie posłucha, winien będzie kary stu groszy, z których połowa do naszej kasy, a druga zaś do magistratu uiszczana będzie. Dano na naszym zamku w Kaliszu, trzeciego dnia Wielkiejnocy, roku 1479".

Lecz oryginał tego dokumentu zaginął w czasie pożarów wieku XVII. Dokument podobno przypięto do ściany ratusza. Najstarszy odpis tego dokumentu znajdował się w początkach XIX w. w państwowym archiwum w Gorzowie. Czy jest on autentycznym głowili się historycy od XVIII w. W 1751 r. Mylius opublikował wyżej przytoczoną kopię dokumentu uważając ją za autentyczną.

Jest też przypuszczenie, że wobec krążenia po Lipianach legendy o prawie picia, by jej nadać cechy prawdy historycznej, uświęcić zawarte tam przepisy, sfabrykowano w wieku XVII ten dokument. Autorami jego mieli być podobno dowcipni studenci prawa z Lipian studiujący we Frankfurcie nad Odrą.

Pomijając nawet dociekanie nad prawdziwością przytoczonych powyżej zdań, stwierdzić należy, że Lipiany słynęły ze swego piwa. W 1837 r. burmistrz w czasie uroczystości miejskich pił piwo w starym dzbanie, podarowanym mu przez studentów z Frankfurtu.

W starej "Topographia Marchica" Leutingera jest zdanie: "Lippehnum iuresue lege bibculie famosum" co znaczy "Lipiany przez swoje prawo i porządek picia wsławione". Na starym dzbanie z XIX w. pod herbem Lipian brzmiał napis łaciński: "Jus Lipenense" a następnie znany już heksametr o ostatniej kropli.

Prawo picia stało się też przedmiotem twórczości poetyckiej. Najstarszy wiersz pt. "Jus Lipphnense de anno 1479" napisany przez nieznanego poetę drugi napisał Ernest Ludwik Wilhelm Grieben - lipiańczyk, trzeci Fritz Eichberg - myśliborzanin. Wiersze te zamieścił w swej kronice Lipian Winter i Biens.

Podobne prawo wydał mistrz krzyżacki w Prusach Siegfried v. Feuchtwangen wobec tego, że Prusowie zatruwali napoje, które mieli pić z nienawietnymi Krzyżakami. Jakiś czas w l. 1402 - 1454 Nowa Marchia należała do Zakonu. Czyżby to był wpływ pruski?

Wątpliwość budzi osoba Waldemara jako autora prawa picia. Imię to było często w rodzinie askańskiej panującej w Branderburgii do początku XIV w. ale zupełnie nie pasuje do rodu Fryderyków i Konradów Hohenzolernów, którzy panowali w 1479 r. w Nowej Marchii. Historyk Nowej Marchii Wedekind w swej pracy wydanej w 1847 r. pisze że ów przywilej wydał murgrabia Waldemar z dynastii askańskiej w 1314 r. Nie wiadomo jednak na czym oparł swe twierdzenie.

Nie jest mi wiadomo, kto po raz pierwszy nazwał lipiańskie piwo piwem "Zaczynaj". Tak nazywa je w tytule swego artykułu zamieszczonego w 1958 r. B. Frankiewicz.

Opracowano na podstawie literatury:
Biens Paul - "Chronik der Stadt Lippehne" Lippehne 1908, s.52 i następne;
Schoeps Heinrich - "Das Lippehner Trinkrecht. Eine historische Tragikomodie" Unser Pommerland 1925, s.242 - 243;
Frankiewicz Boghdan - "O piwie zwanym "Zaczynaj" Siódmy Głos Tygodnia 1958, nr18, s.4;
Schoeps H. - "Das Lippehner Trinkrecht" Uns. Pomm. 1913/14 s. 339 - 41

Szukaj na stronie

Powiat Pyrzycki

Lider Pojezierza

ANR

ARiMR

Pomerania

ZDGO

PKR

Dane adresowe

Urzad Miejski w Lipianach
Plac Wolnosci 1
74-240 Lipiany

tel. 91 564 10 69 - sekretariat
fax 91 564 13 85
e-mail: umig@lipiany.pl

Ważne informacje

NIP: 853-000-29-27
REGON: 000528391
konto: 59939310102600082420000040

Urząd Miejski
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia