herb Lipiany

Oficjalny serwis Urzędu Miejskiego

  • Pic 1
  • Pic 5
  • Pic 2
  • Pic 6
  • Pic 3
  • Pic 7
  • Pic 4
  • Pic 8
  • Pic 9
  • Pic 10
  • Pic 11
  • Pic 12
  • Pic 13
  • Pic 14
Dziś jest poniedzialek 17 czerwca 2019, dziś są imieniny: Laury i Adolfa

foto galeria

OPS

Służba Zdrowia

Zespół Szkół w Lipianach

Przedszkole Miejskie

Puls Powiatu

Radio Plus Lipiany

O olbrzymim rycerzu, Indze i srebrnym moście

dodano: 2012-05-04 10:04:48

Dawniej okolica Lipian przedstawiała inny niż dzisiaj widok. Jeziora ciągnęły się w kierunku Głazowa i Mostkowa również. Jeszcze w pocz. XIX w. przed większymi pracami odwadniającymi półwysep Grodowy i Lipi były wyspami na co zresztą wskazują ich niemieckie nazwy (Burg - Werder i Lind - Werder). Lipi półwysep leży na zachód od nieregularnych pagórków zalesionych zwanych Kopczykami (Koppelhagen). Jak wiadomo na Grodowym Półwyspie stał wczesnośredniowieczny gród, w średniowieczu ośrodek rycerski rodziny Schonenbeck.

Według legendy w grodzie żył straszliwy rycerz - olbrzym trzymający okolice w postrachu. Chciwy, zgromadził na zamku w olbrzymich skrzyniach niezliczone skarby. Ponieważ był maszkarnie brzydki, mimo swego bogactwa nie mógł znaleźć żony. Pewnego razu na Lipiej Wyspie osiedlił się przybyły z daleka człowiek nie przeczuwający, że będzie miał tak niebezpiecznego sąsiada. Osadnik ów miał młodą i piękną córkę jedynaczkę - Ingę. Była ona jego dumą i radością, toteż opiekował się nią jak skarbem. Inga szukając rozrywki udawała się często łódką na Kopczyki. Leżały tu olbrzymie kamienie polne. Jeden z głazów wygodny do siedzenia był jej ulubionym miejscem wypoczynku.

Pewnego letniego dnia przypłynęła tutaj jak zwykle. Siedząc na kamieniu patrzyła na płytę jeziora Wendyjskiego. Nagle spłoszyły ją ciężkie kroki. Gdy obejrzała się w tę stronę ujrzała olbrzyma - rabusia. Przerażona jego brzydotą chciała uciekać, lecz ten zastąpił jej drogę do łodzi. Pierwszą myślą rabusia było uprowadzenie dziewicy na zamek, lecz odsunął ją podejmując próbę zdobycia Ingi swymi bogactwami. Toteż zwrócił się do niej w możliwie najmilszych słowach. Opowiedział jej o swym zamku zachęcając do obejrzenia go. Chwalił się bogactwem, które Inga mogłaby z nim dzielić jako pani zamku. By olbrzyma nie rozgniewać Inga wyraziła zamiar obejrzenia skarbów lecz za pozwoleniem ojca. Olbrzym zgodził się, jednak pod warunkiem, że ją odwiezie i poprosi ojca o oddanie córki za żonę. Wsiedli do łodzi, olbrzym chwycił za wiosło i po kilku minutach osiągnęli Lipią Wyspę. Usłyszawszy propozycję potężnej maszkary ojciec bał się dawać odmowną odpowiedź i poprosił o czas do namysłu.

Po jego odejściu Inga płacząc błagała ojca o wywędrowanie z Lipian. Ojciec uważał jednak, że olbrzym będzie ich śledził i chęć ucieczki uniemożliwi - jedynie podstępem będzie można odwieść go od powziętego zamiaru.

Następnego dnia Inga w smutku srogim udała się do lasu. Spotkała staruszkę, która zapytała dziewczynę o przyczynę smutku. Gdy dowiedziała się wszystkiego rzekła - "zbyt często olbrzym z zamku sprowadza na ludzi nieszczęścia i bardzo rzadko udawało mi się odwodzić go od złych czynów. Chcę Ci jednak pomóc. Zażądaj od niego by z zamku na Waszą wyspę wybudował most ze srebra. Gdyby ten skąpiec i chciwiec zgodził się na to przybądź do mnie a dam Ci inną radę".

Ojciec Ingi nie wierzył w skuteczność fortelu. Gdy następnego dnia zjawił się olbrzym, Inga postawiła mu warunek zbudowania mostu tłumacząc to pragnieniem odwiedzania swego ojca. Widząc, że postanowienie Ingi jest niewzruszone, obiecał spełnić jej życzenie. Wkrótce rankiem rozpoczął budowę. Znosił olbrzymie pale ze srebra i wbijał je w jezioro. Jeszcze dziś gdzie biały piasek dosięga tafli jeziora miejsce te nosi nazwę Góry Srebrnej.

Na palach pokładł srebrne belki, połączył je srebrnymi gwoździami i klamrami, pokładł srebrne płyty. Do południa most był gotowy, poczym nośność mostu sam wypróbował.

Widząc to Inga pobiegła do lasu po radę do staruszki. Ta zaskoczona pośpiechem olbrzyma dała taką radę tym razem: "Jedź z nim na Kopczyki, gdzie leżą kamienie tak ciężkie iż żaden człowiek normalny nie jest w stanie ich podnieść. Załóż się z nim. Każde z Was ma podnieść jeden kamień i rzucić przed siebie. Kto rzuci dalej będzie miał prawo odstępu od zamiaru małżeństwa. Ja będę niewidoczna stać z boku by Ci pomóc go zwyciężyć".

Następnego dnia, gdy olbrzym przybył Inga poprosiła go na wycieczkę do Kopczyków. Tam spytała go czy ma tyle siły by największy kamień rzucić przez jezioro. Gdy powiedziała że i ona ma tyle siły wyśmiał ją. Zrobili więc zakład. Gdyby Inga rzuciła dalej od niego miał zrezygnować z małżeństwa. Inga podniosła kamień jakby był kamyczkiem i rzuciła przez jezioro. Z kolei olbrzym ujął za głaz lecz pod jego ciężarem ugiął się głaz rzucony upadł w środek jeziora o 100m. bliżej niż kamień Ingi. Olbrzym odszedł w złości, most zniszczył a niedługo po tym wydarzeniu zmarł w samotności w zamku. Inga z ojcem długo jeszcze żyli na Lipiej Wyspie w zupełnym spokoju.

(Biens P. "Chronik der Stadt Lippehne" s. 7 - 13)

Szukaj na stronie

Powiat Pyrzycki

Lider Pojezierza

ANR

ARiMR

Pomerania

ZDGO

PKR

Dane adresowe

Urzad Miejski w Lipianach
Plac Wolnosci 1
74-240 Lipiany

tel. 91 564 10 69 - sekretariat
fax 91 564 13 85
e-mail: umig@lipiany.pl

Ważne informacje

NIP: 853-000-29-27
REGON: 000528391
konto: 59939310102600082420000040

Urząd Miejski
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia